Początek meczu należał do ZAKSY, który szybko odskoczyła rywalom (9:4) i utrzymywała przewagę (14:8). Częstochowianie próbowali niwelować stratę i zmniejszyli ją do dwóch „oczek” (18:16). Końcówka należała jednak do gospodarzy, którzy ostatecznie wygrali 25:21.
W drugiej odsłonie kędzierzynianie ponownie uzyskali przewagę (7:4), ale goście zdołali odrobić stratę i po ataku Patrika Indry doprowadzili do wyrównania (14:14). ZAKSA znów jednak odskoczyła (20:16). Częstochowianie popełnili sporo błędów własnych, dzięki czemu gospodarze powtórzyli wynik z pierwszego seta (25:21).
W trzeciej odsłonie to Norwid wyszedł na prowadzenie (3:6). Kędzierzynianie wyrównali, ale po dwóch asach serwisowych Indry przyjezdni odskoczyli na trzy punkty (9:12). W końcówce prowadzili czterema „oczkami” (17:21). Kolejne akcje padły jednak łupem gospodarzy, którzy doprowadzili do wyrównania (21:21). W decydujących momentach skutecznym atakiem popisał się Indra, asa posłał Jakub Kiedos, a seta zakończył udany blok przyjezdnych (23:25).
Trzecia partia była wyrównana do stanu 11:11. Od tego momentu ZAKSA popisała się serią wygranych akcji przy zagrywkach Jakuba Szymańskiego (17:11). Częstochowianie choć próbowali zniwelować stratę, nie byli już w stanie odwrócić wyniku. Seta zamknął skutecznym atakiem Igor Grobelny (25:22).
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Steam Hermapol Politechnika Częstochowa 3:1
(25:21, 25:21, 23:25, 25:22)
Składy zespołów
ZAKSA: Isaacson (1), Grobelny (9), Rychlicki (22), Urbanowicz (8), Szymański (24), Jakubiszak (6), Czunkiewicz (libero) oraz Rećko (1), Krawiecki
Politechnika Częstochowa: Lipiński (6), Popiela (2), Ebadipour (18), De Cecco (2), Indra (19), Adamczyk (7), Sługocki (libero) oraz Kiedos (11), Jeanlys (2), Kowalski (1)
fot. KS Norwid Częstochowa