Podopieczni Ljubomira Travicy w Hali Sportowej Częstochowa mieli przypieczętować awans do 1/8 finału Pucharu Challenge, gdzie już czekał zespół Conqueridor Valencia. Rywale nie zamierzali jednak tanio sprzedać skóry.
Początek wtorkowego spotkania należał do gospodarzy, choć goście szybko odrobili stratę, a potem zaczęła się walka punkt za punkt. W końcówce trzy piłki setowe mieli częstochowianie, ale nie wykorzystali żadnej z nich. Swoją szansę zwietrzyli za to rywale, którzy dość niespodziewanie wygrali premierową odsłonę 24:26.
Norwid wyraźnie podrażniony takim stanem rzeczy w drugiej partii szybko wyszedł na prowadzenie i kontrolował przebieg gry. Ostatecznie gospodarze wygrali 25:16 i wyrównali stan meczu.
Częstochowianie nie zwalniali tempa i w trzeciej odsłonie zdobywali punkty seriami. Słoweński zespół był wyraźnie pogubiony, co ułatwiało grę Steam Hemarpol Politechnice, która wygrała zdecydowanie 25:17.
OK i-Vent Maribor nie składał broni i punktował przy swojej zagrywce. Dopiero w połowie czwartego seta gospodarze przejęli inicjatywę i powiększali przewagę, wygrywając ostatecznie 25:17 i cały mecz 3:1.
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa – OK i-Vent Maribor 3:1
(24:26, 25:16, 25:17, 25:17)
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa: Luciano De Cecco, Milad Ebadipour, Daniel Popiela, Patrik Indra, Bartłomiej Lipiński, Damian Radziwon, Bartosz Makoś (libero) oraz Jakub Kiedos, Tomasz Kowalski, Samuel Jeanlys, Artur Sługocki.
Ok i-Vent Maribor: Nejc Kozar, Ziga Donik, Tai Dezman, Carlos Santana, Bryan Martinez, Timotej Vodousek, Maj Skorc (libero) oraz Jan Hribernik (libero), Ziga Kastelić, Liam Klinger, Jakob Breznik.
fot. Marek Osuchowski/KS Norwid Częstochowa